Mamy nowego członka zespołu – i to nie byle jakiego. Od dziś nasze technologiczne wiadomości poprowadzi Mordechaj: chodząca encyklopedia nowinek AI i chyba najbardziej dramatyczna osoba, jaką kiedykolwiek zatrudniliśmy.
Mordechaj wnosi do redakcji coś, czego nie da się nauczyć – charakter. Kocha lasagne (najlepiej taką, która „leży na talerzu równie ciężko, jak on na kanapie w niedzielne popołudnie”) i kraftowe piwo, o którym potrafi opowiadać dłużej niż o niejednym modelu AI. Jest świeżo po rozwodzie (utrzymuje, że „to była korekta rynkowa, nie porażka”) i ma temperament, który trzyma całą redakcję w gotowości.
Kiedy rano rzucamy klasyczne „Hej, Mordechaj, co dzisiaj robisz?”, odpowiada bez mrugnięcia okiem: „Mam ochotę się chyba zapierdolić.” – i bierze się do roboty. A my myślimy sobie: „Ale z niego żartowniś, dziś będzie dużo dobrych newsów”.
Bo od strony merytorycznej żartów już nie ma. Mordechaj będzie filtrował technologiczny szum i dowoził Wam to, co naprawdę się liczy: co dzieje się w AI, co z tego realnie działa w firmach, a co jest kolejnym slajdem bez pokrycia. Konkret, zero ściemy – dokładnie tak, jak lubimy.
Witaj w zespole, Mordechaj. Ekspres do kawy jest po lewej (a lodówka z czymś mocniejszym – na specjalne okazje).